redoctobermsz

Kto szuka ten znajdzie, a kto nie chce szukać to nigdy nic nie znajdzie

Jak latają satelity.

12 komentarzy

wp52951bae

Kliknąć by powiększyć.

A to już gif bez orbit satelitów;

https://redoctobermsz.files.wordpress.com/2014/10/wp06816beb.gif?w=1000&h=&crop=1
bs

Gify pochodzą ze strony : http://www.missteribabylonestar.com/posthypnoticepiphany.html

Stronę te prowadzi bardzo kontrowersyjna osoba, ktora uwaza sie za boga i twierdzi ze on nas stworzył , swoją postawą „daje w pysk” niebocentryzmowi. Ale jest taka zasada: ziarno nalezy oddzielić od plew, dlatego ma u siebie masę dowodów na niebocentryzm, z ktorych można skorzystać. Generalnie prawda jest wymieszana z klamstwem i dlatego w necie, czyli wysypisku śmieci trzeba masę chłamu przezucić by wydobyć coś cennego. Kolejna zasada: kto szuka to znajdzie , kto nie chce szukać to niczego nigdy nie znajdzie. Niektore kozły , argumentują tą osobą , na zasadzie tonacy brzytwy się chwyta, że NC pochodzi od tego typu osób. Na ten temat zrobie ekstra film , łącznie z panami Cyrus Teed i Ulysses Grant Morrow, kim byli i dlaczego zrobili doswiadczenie geodezyjne, po ktorym sataniści „gotują” się do dzisiaj. http://vimeo.com/84254321

Reklamy

12 thoughts on “Jak latają satelity.

  1. Co do orbit satelitów to gif dobrze to pokazuje , jest zrobiony dośc ciekawie. Jak powstaje dzień i noc też obrazowo dobrze pokazane, słonce to żarówa to też dobrze. Jako animacja życia wewnatrz ziemi jest jak najbardziej na miejscu , a co do detali to albo wiemy albo nie wiemy, ponieważ nie eksplorujemy kosmosu, a ci co to robią to prawdy nie powiedzą. Istnienie niebiosów niebios tej wewnetrznej kuli , to podaje Biblia dla przykladu. Możemy przypuszczać że astronauci widzą tą wewnętrzną kulę , czyli niebiosa niebios, ale nikt pary nie pusci. Jeden z astronautów z misji Apollo wypowiedział się po latach tak o astronautach : astronauta jest jak papuga , kiepsko lata ale za to dobrze gada 🙂

  2. Witam wszystkich. Czy macie może jakiś usystematyzowany zbiór fragmentów Pisma Świętego odnoszących się do niebocentryzmu i budowy świata w ogóle?
    PS Ten gość na swojej stronie ma jakby wizerunek wszetecznicy z objawienia Jana i jakieś okultystyczne znaczki. To może znaczyć, iż faktycznie coś wie…
    Łaska Pana Chrystusa niech będzie z wami.

    • Witam .

      Tu jest film , ktory jest filmem stricto Biblijnym na temat NC ,

      pozostale wersety są porozrzucane po filmach , w tym na przyklad jest troche;

      minuta 4.39

      tutaj od 15,36

      tu od 8: 37 ;

  3. Wydaje mnie się że gdybyśmy mieszkali w kuli ziemskiej to niewidać byłoby sztucznych satelit, a tym czasem widać ich całą masę.

    • No dobrze , wydawac się zawsze może, gorzej z dowodami ze tak jest .

      • Według dostępnych informacji satelity latają do 2000 km nad ziemią, swieca wówczas swiatlem odbitym co zresztą widać dobrze wpatrując sie w niebo.
        Według lansowanego tu swiatopogladu satelity niemogą wyżej latać jak 100 km ponieważ napotkałyby na przeszkode w postaci lini karmana, zatem niebyły by widoczne ponieważ swiatło ze słonca byloby zasloniete przez niebo tzn przez wewnętrzną kulę.

      • Te dostepne informacje mamy od satanistów i dlatego są one nie weryfikowalne przez „kowalskiego”. Dlatego tu dyskusja się urzyna , bo nie dojdziemy do prawdy na jakich wysokosciach one latają.

        Co do linii Karmana to masz dowod ze ona przeszkadza rakietom?, wiesz jaka to struktura na 100 km? , jak fragment spadnie na ziemię to jest już jako szkło „okienne” , twarde

        Reszta to przypuszczenia ale nie dowód.

        Jak przebiega światło to masz na gifie.

        Jakoś Wernerowi Braunowi szklana Linia Karmana nie przeszkadzała , ale za to doskonale o niej wiedział , ponieważ kazał sobie wyryc na nagrobku werset z Psalmu 19:1 ;

        http://www.proroctwa.com/pics/werner.jpgwb

        (2) Niebiosa opowiadają chwałę Boga, A firmament głosi dzieło rąk jego.

    • Mistrzu Jasiu, co Ty w ogóle wymyślasz za głupoty ? Przez swoje szklane okno też nic nie widzisz dopóki nie wyjdziesz na dwór ? Może trzeba je umyć ?

  4. Widzę, że tematy astronomiczne niezmiennie wzbudzają emocje. Przyznam szczerze, że i u mnie. Powyżej mamy ładne zdjęcie szkła nieba, które znalazło się już na ziemi. Zastanawia mnie problem przechodzenia rakiet i wahadłowców przez szkło nieba. Musi być to niebezpieczny proces. Etap chyba najbardziej niebezpieczny dla rakiety. Popatrzmy zatem na opis w Wikipedii dot. startu wahadłowca:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wzlot_wahad%C5%82owca_na_orbit%C4%99
    Ciekawe zaczyna się tutaj: „…Gdy już wzniesie się ponad jej szczyt w T+7 s, autopilot wykonuje pierwszy manewr pojazdem: obrót wokół osi podłużnej połączony z przekręcaniem się ładownią w kierunku ziemi. Umożliwia on wejście wahadłowca na orbitę o zaplanowanych parametrach po optymalnym torze wznoszenia. I tak w celu osiągnięcia orbity o inklinacji 40°, wahadłowiec musi się obrócić o kąt 120° w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. „
    Czyli mamy wahadłowca obróconego plecami do ziemi. W górę wystawione jest jego podwozie – tak się dziwnie składa iż jest to część najmocniej zabezpieczona przed temperaturą. I co dalej?
    „…Tymczasem wahadłowiec wznosi się samodzielnie napędzany już tylko trzema silnikami głównymi. Dwadzieścia pięć sekund po odłączeniu rakiet wspomagających system sterowania pojazdem przełącza się na pracę interakcyjną. Na bieżąco oblicza parametry orbity dostępnej dla samolotu kosmicznego i tak koryguje tor wznoszenia, aby orbita ostateczna była maksymalnie zbliżona do zaplanowanej. Optymalizacja taka powoduje, że w T + 6 min 30 s wahadłowiec przechodzi w płytki lot nurkowy nabierając coraz większej prędkości. Wraz z zużywaniem materiałów pędnych wzrasta przeciążenie działające na pojazd i astronautów.”
    Czyli najpierw zwalnia a potem zaczyna nurkować (pamiętajmy że jest do góry nogami – czyli nurkuje gdzie? Do góry) zwiększając prędkość. Przyznacie że to dość skomplikowany manewr by robić go ot tak sobie. Ale widocznie inaczej się nie da.
    Ciekawie jest też przy powrocie na ziemię:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%85dowanie_wahad%C5%82owca
    Pomiędzy 122km nad ziemią a 55 km dzieje się coś specjalnego.
    „…Na 20 minut przed dotknięciem pasa prom przechodzi przez „barierę ognia”, następuje okres najwyższej temperatury na zewnątrz wahadłowca. Prom ogarnia obłok plazmy, znika łączność radiowa (blackout). Stan taki trwa około sześciu minut, potem temperatura spada, łączność wraca.”
    Tutaj prom schodzi do ziemi lotem ślizgowym. I już nie ma potrzeby się obracać. W strefę „plazmy” znowu wchodzi najbardziej zabezpieczoną stroną. Jak zerkniecie na tabelkę zamieszczoną na powyższej stronie „Powrót z przestrzeni kosmicznej”. lot wahadłowca przez strefę „plazmy” nie ma jakiś specjalnych cech. Nie następuje jakiś znaczący spadek wysokości ani prędkości. Przyczyna zatem tego wielkiego ognia i braku łączności musi być zewnętrzny.
    Logiczne rozumowanie wskazuje iż pomiędzy 55km a 122 km nad ziemią znajduje się coś co powoduje ogromne tarcie i wzrost temperatury. Coś czego nie ma ani wyżej ani niżej.

    • Dzięki za komentarz, dobrze że poruszyłes ten temat, szkło nieba to powazny problem dla astronautyki, wystarczy popatrzyć się na te zdjecie ponizej. Na nim jest tekst oficjalnej przyczyny wypadku Komarowa :

      Ta przyczyna to blef , kapsuła się przepaliła na skutek rozszczelnienia przy przechodzeniu przez szklo nieba, i tyle z niego zostało. Gdyby to spadochron zawinił to bylby w jednym albo w kilku kawałkach a on jest ……zwęglony!.

      Jeszcze raz to samo zdjecie ale bez napisu;

      wszystko….. przepalone a potem roztrzaskane

      Nawet szczątki jeszcze były na tyle rozgrzane że zapaliły trawę stepu Kazachstanu.

      Jak się wie o Linii karmana to już inaczej patrzy się na tego typu zdjęcia.

    • Nadmienię że materiał szkła linii Karmana nie jest pochodzenia ziemskiego . Jak spadł jak widzimy na zdjeciu , to stwardniał, natomiast jak zachowuje się na 100 km w temperaturach dla tej wysokosci to dokladnie nie wiemy i w jaki stan się zmienia. Jedno jest pewne że ten błekitny materiał w temaperaturach na 100 km jest „przelatywalny” i „przebijalny” ale z odpowiednim ustawieniem wahadłowca „ładownią do ziemi” i w takiej pozycji forsuje te swoiste „wrota nieba” . Jeszcze ciekawsze jest to dlaczego predkosci dolotowe na orbitę są mniejsze np. 2 km/s ( do linii Karmana) a predkosc wahadłowca powrotna spada z orbitalnej ponad 9km/s na ponad 7 km/s . To tak oficjalne dane mowią z tego co kiedys wyczytalem ( o ile dobrze wywnioskowałem) , relanie moze być inaczej.

      Czyli wahadłowiec ma wiekszą predkosc powrotną z kosmosu, wbijania się w szklo linii Karmana niż dolotową do niej od dołu. To tak z grubsza.

  5. Edmund Halley

    angielski astronom i matematyk, który żył na przełomie XVII i XVIII wieku. Odkrył istnienie eliptycznych orbit kometarnych. Aby udowodnić słuszność swojej koncepcji przepowiedział powrót komety, która znana jest dzisiaj jako kometa Halleya.

    Jak latają komety

    Halley był pierwszym uczonym, który założył, że nasza planeta jest pusta w środku! W 1692 roku napisał, że Ziemia jest skorupą grubą na 1000 kilometrów, w której znajduje się jądro o średnicy Merkurego. Jego zdaniem, jądro to ogrzewa i oświetla wewnętrzną część skorupy planetarnej i dzięki temu istniejące tam krainy mają swoją własną unikatową florę oraz faunę. Efekt polarnych zórz Halley objaśniał tym, że atmosfera „podziemna” wypływa na zewnątrz i świeci w zetknięciu z tą, którą oddychamy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s