redoctobermsz

Kto szuka ten znajdzie, a kto nie chce szukać to nigdy nic nie znajdzie

Niebocentryzm cz. 23 Prędkość światła w kosmosie.

17 komentarzy

linki do filmu:   https://redoctobermsz.wordpress.com/2013/09/06/niebocentryzm-nowy-artykul/   wewnątrz dalsze linki.

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-twierdza-ze-predkosc-swiatla-moze-byc-zmienna

art po EN , świetny , wrzucić do translatora :  http://www.newscientist.com/article/dn23925-light-completely-stopped-for-a-recordbreaking-minute.html#.VCEcP5R_u3a

 najlepszy cytat z niego :   A światło zwykle porusza się prawie 300 milionów metrów na sekundę w próżni, fizykom udało się zwolnić go do zaledwie 17 metrów na sekundę, w 1999 roku , a następnie zatrzymać go całkowicie dwa lata później, ale tylko na ułamek sekundy. Wcześniej w tym roku, naukowcy nadal utrzymuje go przez 16 sekund za pomocą zimnych atomów .

 

Reklamy

17 thoughts on “Niebocentryzm cz. 23 Prędkość światła w kosmosie.

  1. Dlaczego cała fizyka, astronomia trzyma się kurczowo „stalej fizycznej” „C”, ktora nią nie jest ?

    Odpowiedz jest bardzo prosta: bo dzieki niej mozna utrzymywac że kosmos jest nieskonczony a wtedy z automatu wyskakuje zycie na zewnątrz ziemi. Jest to logiczna kosekwencja tzw. gigantycznych odleglosci w kosmosie.

    A dodatkowo: jak mamy te blefowe odleglosci i wymiary w kosmosie to w ten sposób zmontowano uklad sloneczny czyli …kult diabła. Jak widac nauka posiada aspekt religijny.
    https://redoctobermsz.files.wordpress.com/2014/01/kult-solarny.jpg?w=1200&h=kult diabla

  2. Brak pomiaru prędkości światła w kosmosie i fakt, że jest ona zmienna, co naukowcy sami przyznają, nie przeszkadza im wcale w uprawianiu niewiarygodnej hipokryzji 🙂
    Spójrzmy jak liczy się odległość ziemia-księżyc w sposób ‚naukowy’.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Lunar_Laser_Ranging_experiment

    Podczas lądowania na księżycu zostały tam ponoć umieszczone zwierciadła, które mają za zadanie odbijanie wiązki laserowej wysłanej z Ziemi. W ten sposób można określić dokładną odległość od Księżyca niemal do kilku centymetrów ! Hoho 😀 Naukowcy mierzą czas potrzeby aby wiązka przebyła odległość ziemia-księżyc i z powrotem a później wszystko podstawiają do wzoru:

    „The distance to the Moon is calculated approximately using this equation:

    Distance = (Speed of light × Time taken for light to reflect) / 2.”

    „Odległość do Księżyca jest obliczana zgodnie ze wzorem:

    odległość = (prędkość światła x czas potrzebny do odbicia swiatla/2

    Prędkość światła to oczywiście naukowy dogmat czyli c.
    I tak się udowadnia lipę…lipą 🙂

  3. Nawiązując do końcówki filmu może warto by rozważyć opublikowanie tego wszystkiego do czego doszedłeś przez te parę lat w formie jakiegoś ebooka czy innej publikacji….

    • Myślałem o tym , ale na razie temat trwa a końca nie widać, w kolejce czekają nowe filmy 🙂
      Tu małe sprostowanie : tematem niebocentryzmu zajmuję się od kwietnia 2013 roku , czyli na teraz jest 17 miesięcy.
      Co jakiś czas mówię, że „najciekawsze jest zawsze przed nami” i to jest żelazna prawda.
      Kiedyś nawet myślałem że temat został wyczerpany , a tu nijak 🙂 następnym filmem będzie Mandala, a potem kilka innych 🙂 , a potem zobaczymy co wyskoczy 🙂

  4. Zapytam z trochę innej beczki: Czy zawartość strony jest zabezpieczona przed jej nagłym zniknięciem? Nie raz i nie dwa widziałem sytuacje, w których strony z pozoru stabilne znikały z dnia na dzień, by się już więcej nie pojawić, nawet ze zmienionym adresem. Czy ma Pan zapisaną zawartość strony na dysku twardym bądź internetowym?

    • Mam skopiowanego bloga ze wszystkimi komentarzami i zdjeciami i mam to na oddzielnym dysku, taki blog zawsze mogą wylaczyc nawet nie podając przyczyn , to samo zrobili z moim kanałem na YT , wylaczyli od razu a potem wyslali maila że jeden film był nieodpowiedni , (jasne) wlasnie z stellą Masonską . 🙂

  5. To dobrze, bo wydaje mi się że Twój blog staje się coraz popularniejszy, przybywa (i to znacznie) liczba wyświetleń tej strony, a to grozi różnymi konsekwencjami.

    • Ja już kiedyś pisalem że kiedy dojdzie blog do pewnego stopnia popularnosci to bedzie zamkniety bez podania przyczyn , albo zrobią to inaczej, ale celem bedzie aby te tematy znikly i nikt nimi sie nie interesował, w szczegolnosci chodzi o niebocentryzm, na drugim miejscu jest zapomniana Jerozolima, dwa arcy niebezpieczne tematy dla propagandy diabła. i dalej cala reszta innych.

  6. Kiedyś już napisałem komentarz do filmu „Linia Karmana”. Ta teoria udowadnia Biblijną opowieść o Wieży Babel – zbudujmy wieżę tak wysoką i dosięgnijmy niebios. Oglądając film o prędkości światła i istnieniu procesu tzw. transformacji można wywnioskować, że Stwórca wszystkiego mieszka w centrum wszystkiego poza czasem, poza światłem dlatego jest dla nas niewidzialny, nieosiągalny fizycznie. Aczkolwiek w historii ludzkości były dwa przypadki, gdy mieszkał razem z ludźmi – fizycznie w ogrodzie Eden i Świątyni gdzie była złożona Arka Przymierza. Co do programu Blender (Maya, 3ds Max itd) ma on odzwierciedlać naszą rzeczywistość, naśladować ją. Źródła światła w tym programie zostały zaprojektowane w emisji prostolinijnej (światło słoneczne). Nic nie stoi na przeszkodzie żeby napisać wtyczkę, która pozwoli emitować światło zgodnie z zasadną niebocentryzmu… Pozdrawiam.

    • Właśnie , kto powiedział że w Starym Testamencie nie ma …transformacji przestrzeni ?, proszę bardzo:

      Hi 37:23 bw „Wszechmocny jest niedostępny, jest potężny siłą i bogaty w sprawiedliwość, ale nie podepcze prawa.”

  7. Coś na co warto zwrócić uwagę, a mianowicie: teoria WZGLĘDNOŚCI Einsteina mówi o BEZWZGLĘDNOŚCI prędkości światła i praw fizyki w inercjalnym układzie. Dla wyjaśnienia względność – relatywność, niejednoznaczność; a bezwzględność – niezależność od okoliczności, niedopuszczalność wyjątków.
    Iście Orwellowska (kozłowa) nowomowa i dwójmyslenie.

    Teraz rozumiecie dlaczego Einstein miał dwóje z fizyki (i chyba nie tylko), a ‚swoją’ teorię tak naprawdę ukradł od swojej utalentowanej studentki.

  8. Nie możemy niczego dokonać przeciwko prawdzie, lecz wszystko dla prawdy. (Drugi List do Koryntian)
    Rachunek różniczkowy i całkowy powstał i był stosowany w Malabar w Indiach, gdzie istniała szkoła astronomii i matematyki, i to jeszcze przed narodzeniem Chrystusa. Używano go do wyrażania wedyjskich praw fizycznych w postaci formuł matematycznych, i do obliczania zmiennych w astronomii i astrologii.
    Aryabhatta urodził się w Kerali około 2700 roku p.n.e. Pierwszy dokonał obliczenia wartości π (3.1416) i roku słonecznego (365,358 dni). Był ojcem trygonometrii i algebry. Aryabhatta pierwszy obliczył obwód Ziemi, popełniając błąd o zaledwie 64 mile. Przedstawił sposób, jak znaleźć pierwiastek liczby i zajmował się zagadnieniami z dziedziny arytmetyki, geometrii i równań nieokreślonych w algebrze. Arabowie nazwali go później Arjehir.
    Sanskryt to język cywilizacji wedyjskiej, która rozkwitała pomiędzy 9000 p.n.e. a 4000 p.n.e.
    Matematyka narodziła się w Indiach przed 4000 p.n.e. Rig Veda została napisana ok. 5000 p.n.e.

    Dutch East Indian Company znalazła się w Kalikut w 1602, podejmując pertraktacje z królem Zamorinem w sprawie nie tylko handlu korzeniami. Wcześniej, bo w 1580 roku, Matteo Ricci wypożyczył teksty na temat rachunku różniczkowego napisane w języku Malayalam od królów Kalikutu, i nigdy ich nie zwrócił. Natomiast Whish i Hyne po prostu ukradli teksty matematyczne z biblioteki świątyni Trichur kilka lat później. Zabrali te dzieła do Europy, gdzie Gottfried Wilhelm von Leibniz, Isaac Newton, czy Robert Hooke wystartowali w wyścigu, który pierwszy je przetłumaczy. Walka toczyła się ponoć w zajadły sposób.
    „ser” Newton wyrwał wszystkim pozostałym honory „odkrywcy”
    „Ser” skopiował swe prawa grawitacji z „Surya Sidhanta” wielkiego dzieła astronomicznego napisanego w sanskrycie w epoce wedyjskiej. To dzieło powielone w innym tekście napisanym przez Bhaskara 1200 lat przed Newtonem, wyraźnie wyjaśnia prawa grawitacji bez żadnych jabłek. Jednak grawitacja wedyjska oznaczała odpychanie (efekt obserwacji zaćmienia Słońca), a nie przyciąganie. Newton „postąpił, jak Pitagoras”, którzy skopiował swe słynne twierdzenie z wielkiego tekstu matematycznego napisanego w sanskrycie Baudhayana Sulba Sutra, które było opublikowane tysiące lat wcześniej.
    John Wallis, gdy był kustoszem archiwów Oxford University, jako pierwszy zaczął czynić starania tłumaczenia i łamania sobie głowy nad tekstami matematycznymi ukradzionymi z Indii.
    John Wallis opatentował w imieniu własnym wedyjskie koncepcje nieskończoności oraz ideę nieskończenie małego. Reszty po prostu nie potrafił zrozumieć. Zaś to, co udało mu się pojąć i poskładać w całość zapisał w pracach Arithmatica Infinitorum oraz w Traktacie o algebrze. Jego wysiłki kontynuował Isaac Barrow, który był nauczycielem Isaaca Newtona w dziedzinie rachunku r/c szkoły z Kerala.
    Mieszkańcy starożytnych Indii nie czuli potrzeby patentowania swej wiedzy matematycznej czy astronomicznej, jak przykładowo żałosny Edison, który zdobył więcej patentów na swój fonograf, niż liczba części z jakiej to urządzenie się składało, a w gruncie rzeczy opatentował kształt drewnianej szafy. Czy ktoś słyszał cokolwiek o Shakuntali Devi, która potrafiła pobić wszelkie superkomputery na świecie w prędkości obliczeń matematycznych? A jest to normalna sztuka dla ekspertów w dziedzinie matematyki wedyjskiej.
    Akurat w jej wypadku stało się tak, że udało jej się wyjechać za granicę i zaimponować swoją sztuką kadrze uniwersytetów Zachodu. To pokazuje próbkę możliwości starożytnych mędrców w sferze skomplikowanych obliczeń astronomicznych, do czego używali form trójwymiarowych, trygonometrii sferycznej i rachunku różniczkowego. Byli jak milion Srinivasanów Ramanujamów stopionych w jedno. Ramanujam znalazł się w Anglii podobno na zaproszenie. Był genialnym samoukiem. Jego twierdzenia matematyczne są niezrozumiałe nawet dzisiaj dla większości akademickich próżniaków, którzy twierdzą, że nie ma sposobu ich udowodnienia.
    Prawa Newtona o ruchu zostały zaczerpnięte z tekstów sanskryckich napisanych ok. 4000 lat p.n.e. oraz z dzieła Aryabhatty z ok. 2700 roku p.n.e.. Newton oczywiście nie miał bladego pojęcia o świadomości kwantowej ani dość inteligencji, aby móc to zrozumieć. Prawa grawitacji Newtona, jakie kładą nacisk na działanie czegoś w rodzaju przyciągania magnetycznego to wszystko bzdury. Jest to wyjaśnione w Gurutvakarshan, że grawitacja to właściwość materii i zakrzywienia akasha. Jego drugie prawo o ruchu, F = masa x przyspieszenie, zawarte jest w wielu tekstach wedyjskich.
    Trzecie prawo Newtona, że każde działanie ma równą i przeciwstawną reakcję, zapisane jest w hinduskich tekstach sprzed 5000 lat, np. w opowieści Panchantry „niezależnie od tego, czy liść spada na cierń, czy też cierń spada na liść, efekt jest taki sam”. Zaś gama dowodów matematycznych, które Newton dał na poparcie tych praw sam z siebie (ponieważ nie zostały „zapożyczone”) to wszystko brednie.
    Bez zrozumienia Gurutvakarshan (zakrzywienia czasoprzestrzeni w silnym polu grawitacyjnym i wpływu na prędkość-przyspieszenie spadającego przedmiotu), a tym samym nie mając najmniejszego pojęcia o tym, co to jest grawitacja – Newton opublikował swoje klasyczne teorie na temat grawitacji w wielkim pośpiechu tylko dlatego, żeby opatentować jako pierwszy wiedzę o grawitacji. Tak samo postąpił z rachunkiem różniczkowym i całkowym. Rachunek r/c został napisany w języku Malayalam co najmniej 200 lat przed narodzinami Newtona przez matematyków ze szkoły w Kerala. Pierwowzór rachunku został napisany w sanskrycie 4800 lat temu.
    Newton nie potrafił zrozumieć wedyjskiego rachunku, ponieważ rachunek ten używał wedyjskiej matematyki do obliczeń prędkości światła. Stosowano go w trybach dzielenia i łączenia do monitorowania i mierzenia zmian astronomicznych i astrologicznych, co byłoby niemożliwe bez jego wynalezienia. Cały świat wie o istnieniu liczących około 5000 lat hinduskich książkach o astrologii. Zarówno Newton, jak i Leibniz, nie potrafili docenić fraktalnej natury wedyjskiego rachunku różniczkowego, ponieważ nie było komputerów w tamtych czasach – do tego trzeba było mieć umysł fraktalny, jaki mieli Aryabhatta czy Parameshwaran, i widzieć liczby jak obrazy trójwymiarowe.
    Pitagoras skradł swoje słynne twierdzenie z tekstów wedyjskich 2500 lat temu. Pitagoras uczył się matematyki w Indiach. Liczące sobie 6000 lat teksty wedyjskie zostały zabrane do Palestyny przez kochankę króla Dawida, atrakcyjną ciemno i długowłosą Batszebę (matkę Salomona) z Kalikut 3000 lat temu. Wiele tych starożytnych tekstów zostało znalezionych w świątyni Salomona w Jerozolimie przez templariuszy.
    O zapisach wedyjskich, liczących sobie 7000 lat, świadczą analizy z użyciem izotopów węgla. Newton „pożyczył” z nich tylko fragmenty, jakie mógł zrozumieć, a resztę wyrzucił na śmietnik. Rothschild, który był właścicielem British East India Company, oddał wiele skradzionych dzieł matematyki wedyjskiej i dokumentów astronomicznych spisanych w sanskrycie swym pobratymcom reprezentowanym przez niemieckiego „sera” Fredericka Williama Herschela (1738-1822) rodem z Hanoweru.
    Nie miał on jednak dość sprytu, aby wykoncypować z tych dzieł swoje „dowody”, więc Rothschild fundnął mu obserwatorium, ażeby mógł w końcu opatentować wedyjskie dane astronomiczne na swój rachunek jako „wielki odkrywca”. Brytyjczycy zrobili głośne „WOW”, gdy William „odkrył” Uran 13 marca 1781 r. – bo przecie głupi Hindusi o nim nie wiedzieli. Radośnie świętowali, bo przecież astrologia wedyjska nie używała pojęć Uran (Shweta), Neptun (Shyama), czy Pluton (Teevra).
    Ptolemeusz przybył do Indii w 155 roku n.e. i „dmuchnął” trochę danych astronomicznych z traktatu Surya Siddhanta, z czego najważniejsze były średnice Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza i Saturna. A trzeba pamiętać, że te dane zostały dokładnie obliczone ponad 6 tysiącleci temu, gdy jeszcze refrakcja atmosferyczna Ziemi była inna. Znacznie wcześniej, bo ok. 500 p.n.e., Pitagoras przybył do Indii i w drodze powrotnej zabrał ze sobą „swoje” twierdzenie.
    William Herschel przekazał skradzione, a przetłumaczone na angielski przez zdrajców z Kaszmiru, dokumenty swemu synowi, kolejnemu „serowi”, Johnowi Frederickowi Herschelowi (1792-1871). Ten już awansował na „angielskiego obywatela” i z wielką energią zabrał się do wykorzystania dzieł wedyjskich o chemii i botanice. Parał się również główkowaniem nad rachunkiem różniczkowym szkoły z Kerala. Ten gość jest pochowany obok Newtona i Darwina w Westminister Abbey – o ironio obok angielskich królów – zapewne na pohybel tym drugim i zbezczeszczenie miejsca ich pochówku (vide analogia Wawel), bowiem ludzie ci nie byli żadnymi naukowcami, lecz zwyczajnymi złodziejami na usługach synagogi szatana.
    John posłał potem swego syna, „ser” Williama Jamesa Herschela (1833 -1917) do Indii, aby nakradł jeszcze więcej, co ten nie omieszkał uczynić, i to na jaką skalę! Opatentował starożytną hinduską metodę podpisu poprzez odcisk palca. Opowieści Panchatantry, które zostały napisane 5000 lat temu, zawierają wzmianki o umowach pisemnych, podpisanych przy użyciu niezmywalnego tuszu pieczętowanego kciukiem. James był przedstawicielem Rothschildów w Indiach i zajmował się nadzorowaniem zmian zachodzących tam po pierwszej wojnie o niepodległość (Powstanie Sipajów).
    Złodziej praw grawitacji, Isaac Newton, ukradł idee z dzieła Gurutvakarshan, pionierskiej pracy napisanej w sanskrycie przez astronoma Mihira Muni (mędrzec Varahamihira) w 2660 p.n.e. Mihira Muni był uczniem matematyka Aryabhatty z Kerala. Obserwatorium Mihira Muniego znajdowało się w Sultan Bathery, w górach Western Ghat, Kerala, gdzie jeszcze dzisiaj można zobaczyć liczącą sobie 3800 lat świątynię Jain, jaka przez muzułmańskiego najeźdźcę, Tipu Sułtana, została zamieniona na twierdzę.
    Newton, bez zrozumienia koncepcji akasha, opisanej w tekstach wedyjskich – pośpiesznie wysunął teorię „fali eteru” i „runął na pysk”, gdy domagano się od niego wyjaśnienia efektu załamania światła i rozproszenia. 7000 lat przed napisaniem przez Newtona o naturze spektrum barwnego w książce Optics, istniał wedyjski tekst naukowy Samba Purana, traktujący o wynikach obserwacji tęczy podczas spadku wody. To widmo barwne można nawet zaobserwować w starych świątyniach (sprzed 4 tysięcy lat) za pomocą aparatów otworkowych, jakie dają odwrócone obrazy kolorowe. (Wynalazek ten „przyznano” dla Leonardo Da Vinci)
    Gdy genialny samouk matematyczny, Srinivasan Ramanujan, został na zlecenie „dostarczony” do Londynu, powitał go prof. Hardy. Witając de facto porwanego z Indii człowieka, Hardy zrobił luźną uwagę na zagajenie rozmowy, że liczba na taksówce, jaką przywieziono Ramanujana to 1729, i że to cyfra „nudnawa”. Ramanujan spojrzał na tablicę z tym oznaczeniem i odpowiedział nieśmiało: „Nie, właściwie to jest bardzo ciekawa liczba. Jest to najmniejsza liczba naturalna zakodowana na dwa różne sposoby w postaci sumy dwóch sześcianów” i wtedy ten genialny człowiek z miejsca przedstawił równanie na poparcie wywodu.
    1729 = 13 +123 = 93 + 103

    Równanie to znane jako „liczba Hardy’ego-Ramanujana” zapisano w historii „odkryć” Zachodu, tak jakby to Hardy coś „wynalazł”. Miał po prostu dobry słuch.
    Isaac Newton ukradł formułę wzoru interpolacji Newtona-Gaussa z dzieła Govindaswami’ego napisanego ok. 930 r n.e. w szkole matematycznej w Kerala. Govindaswami rozwijał w nim idee funkcji napisane wcześniej przez Aryabhattę. Algorytm Gaussa-Newtona jest metodą rozwiązywania problemów nieliniowych najmniejszych kwadratów. Ten wzór Newton „zapożyczył” z dzieł Vateswaracharya z ok. 880 r n.e. Madhavan ze szkoły Kerala odkrył tzw. newtonowskie szeregi potęgowe, a także szereg Leibniza dla odwrotności tangensa trzy wieki wcześniej. Leibniz ukradł idee Madhavana o szeregu potęgowym dla π.
    Neelakanta ze szkoły matematycznej Kerala odkrył zasady „newtonowskiego” szeregu zbieżnego nieskończonego ciągu geometrycznego. No cóż, „serze” Newton, wiek informacji wystawia ci świadectwo pospolitego złodzieja. Mędrcy, którzy dali tej planecie Wedy, Upaniszady nie dbali o to, żeby koniecznie nazywać swoje dzieła własnymi nazwiskami. Prawdy, jakie po sobie zostawili były wieczne, a tożsamość odkrywców tych prawd, była dla tych osób całkiem bez znaczenia.
    Matematyczna wartość π zawsze była ciekawym zagadnieniem w historii. Stosunek długości obwodu koła do długości jego średnicy. Wersja wartości π wg Aryabhatty z ok. 2700 p.n.e. wyliczona została na 3.1416! Przy czym interesujące jest, że ten matematyk do obliczeń użył dużych cyfr oraz że doszedł do wniosku, że π może mieć tylko wartość podaną w przybliżeniu. Na marginesie trzeba odnotować fakt, że „żydopedia” oraz inne tuby propagandy twierdzą, że Aryabhatta urodził się ok. 500 r n.e., gdy w rzeczywistości człowiek ten urodził się ok. 2700 r. p.n.e. w Kalikut.
    Ktoś powie, że to wszystko bujda, że np. Pitagoras czy Kopernik, o jawnych złodziejach cudzych idei w ogóle już nie wspominając, mieli swoje oryginalne pomysły, jakie przypadkowo pokrywały się z wnioskami naukowymi szkoły Kerala. Wobec tego takiego „miotacza nazewnictwem” odsyłam do „żydopedii” (szczególnie wersji anglojęzycznej), aby zapoznał się naocznie z jej „odkryciami”. Wpisz „Pitagoras Theorem” i dowiedz się więcej. To samo tyczy się Kopernika i jego zapożyczeń z dzieł Aryabhatty. Tu znów wyrocznia „żydopedyjska” przyznaje te fakty, zaś Arabowie jasno stwierdzają, że Kopernik korzystał z arabskich tłumaczeń tekstów Aryabhatty.
    Pewnie delikatne „puszczenie farby” przez „żydopedię” stało się przez zupełny przypadek, w co trudno jednak uwierzyć. Jest na to proste wyjaśnienie – Pitagoras czy Kopernik byli Gojami, więc można na nich wszawe burki powiesić. Ale o oczywistych dowodach, przeczących „świętości” koczowniczych super-bohaterów, jak Newton czy Einstein, „żydopedia” skrzętnie milczy. Ten pierwszy był jeszcze zmuszony wymyślać bajeczki o swoich odkryciach, ten drugi kradł bez skrupułów cudze idee i jeszcze się tym chełpił.

    Sytaty:
    „Nawet największa zgromadzona wiedza doby dzisiejszej nie jest w stanie przewyższyć intelektu buddyjskiego Rishi starożytnych Indii, a nauka w swym najbardziej zaawansowanym kształcie jest teraz bliższa Vedancie, niż kiedykolwiek wcześniej”. (Alfred North Whitehead)

    „…Nawet gdyby hinduskie idee okazały się być prawidłowe, wciąż istnieć będzie coś na kształt rasistowskiej skłonności do twierdzenia, że hinduskie rozumowanie było tylko szczęśliwym trafem, przypuszczeniem ad hoc, a nie rzetelną wiedzą naukową. Jest to skłonność niebezpiecznie bliska temu, co teraz staje się tzw. „wiedzą naukową”, a nie ma żadnych podstaw…” – Vine Deloria Jr, historyk, 1997

    „Gdy idee wedyjskie okazywały się poprawne naukowo twierdzono, że to było tylko marzenie, jakie się ziściło. Gdy zaś prace Zachodu (zaczerpnięte ze starożytnej Vedanty) potwierdzały swą słuszność, wtedy nazywano to wiedzą naukową”.- Nikola Tesla

    Prawda to Prawda, nawet jeżeli nikt w nią nie wierzy. Zaś kłamstwo to kłamstwo, nawet jeżeli wierzą w nie wszyscy.

    Pozdrawiam szukających prawdy
    Treść i cytaty skopiowane z dobrego artykułu po małej korekcie

  9. Wzór
    1729 = 13 +123 = 93 + 103
    Powinno być poprawnie do potęgi trzeciej
    1729 = 1^3 + 12^3 = 9^3 + 10^3

    Pozdrawiam

  10. Ja z innej beczki.
    Co to się stało, że największy wspólnik odszedł do „konkurencji”?

    • To się stało, że kazdego demonistę demaskuje się odpowiednim tematem.
      W tym przypadku tak bylo i nie tyle odszedł do „konkurencji” co zaczą lubić blef i prawda juz mu nie pasowała Objawinie 22:15 , koncowka wersetu.

  11. Swiatło jest falą eletromagnetyczna i podlega tym samym prawom co inne fale elektromagnetyczne. O prędkosci fali decyduje nośnik fali. Dla fal elektromagnetycznych nosnikiem fali jest materialny eter i od jego stanu zalezy predkość rozchodzenia się tych fal. Grawitacja, kóra może występować tylko w przestrzeni grawitacyjnej, wpływa swoim polem na stan eteru a więc równie na prędkość rozchodzenia się fal/ zjawisko soczewkowania. Czarne dziury (horyzont) określone są prędkością ucieczki materii atomowej a nie świata.
    Pozdrawiam Wszystkich zainteresowanych fizyką realną.
    Zygmunt Dziegielewski
    info@zygmunt.se

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s