redoctobermsz

Kto szuka ten znajdzie, a kto nie chce szukać to nigdy nic nie znajdzie

Zaginione przykazanie

39 komentarzy

Wyjścia 20 :(4) Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu
tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani
tego, co jest w wodach pod ziemią! (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i
nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i
czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. (6) Okazuję
zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i
przestrzegają moich przykazań.


Tekst ten uważany jest za treść drugiego przykazania, zakazującego
czczenia obrazów. Kogo dotyczy to przykazanie? Zapewne Żydów, którym ten
nakaz został przekazany pod górą Synaj, ale czy tylko? Czytając Słowo
Boże nie znajdujemy nigdzie wzmianki ani sugestii, aby forma czczenia
Boga poprzez sporządzanie Jego podobizny była zalecana zarówno przed
daniem tego przykazania, jak i kiedykolwiek później. Przykazanie to
pokazuje więc wszystkim istotom, w jaki sposób Pan Bóg nie chce być
czczony w żadnym czasie, a więc jest uniwersalnym przekazem, mówiącym
nam o Bogu i Jego istocie. …

„Ja Pan, toć jest imię moje, a chwały mojej nie dam innemu ani sławy mojej bałwanom rytym” (Izaj.42:8)

Bóg, Stwórca wszystkich rzeczy stanowi w sobie źródło autorytetu. Jak
nam wskazują słowa z proroctwa Izajasza, Jego autorytet jest nienaruszalny, nie może być podważany przez kogokolwiek. W ścisłym związku z autorytetem znajduje się szacunek i posłuszeństwo. Zauważmy to w życiu Abrahama, . Nie pozwolił sobie, aby nie wypełnił Boskiego żądania złożenia na ofiarę własnego syna, ponieważ żywił wielki szacunek do Tego, który się stał przyczyną narodzenia Izaaka. Ten szacunek był motorem do wykonania wielce trudnego zadania, aby udać się do ziemi Moria i na jednym z jej pagórków złożyć Izaaka w ofierze. Rzecz nader trudna do wykonania. Ten wielki szacunek dla Boga, jaki posiadał
Abraham, stanowił silną podstawę do posłuszeństwa i spełnienia przez niego Bożego wymagania. Bóg widzi dwie towarzyszące sobie rzeczy: szacunek, czyli poważanie i posłuszeństwo Jego przykazaniom, gotowość
spełniania wszystkich wymagań Jego woli.

Psalmista (14:2) mówi: „Pan
spogląda z niebios na ludzi, aby zobaczyć, czy jest kto rozumny, który szuka Boga”,

szuka w znaczeniu oddania Mu należnej czci, adoracji oraz okazania Mu posłuszeństwa w najdrobniejszych szczegółach swojego życia.Gdy czytamy satyrę proroka Izajasza, opisującą sposób, w jaki powstająposągi bożków i ludzi – ich wytwórców – wydawać by się mogło, że słowate dotyczą jedynie ciemnych i niewykształconych ludzi z dawnych wieków.

„Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą. Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć pożytku? Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją. Wykonawca posągu urabia żelazo na rozżarzonych węglach i młotami nadaje mu kształty; wykańcza je swoim silnym ramieniem; oczywiście, jest głodny i brak mu siły; nie pił wody, więc jest wyczerpany. Rzeźbiarz robi pomiary na drzewie, kreśli rylcem kształt, obrabia je dłutami i stawia znaki cyrklem; wydobywa z niego kształty ludzkie na podobieństwo pięknej postaci człowieka, aby postawić go w domu. Narąbał sobie drzewa cedrowego, wziął drzewa cyprysowego i dębowego – a upatrzył je sobie między drzewami w lesie – zasadził jesion, któremu ulewa zapewnia wzrost. To wszystko służy człowiekowi na opał: część z nich bierze na ogrzewanie, część na rozpalenie ognia do pieczenia chleba, na koniec z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony. Jedną połowę spala w ogniu i na rozżarzonych węglach piecze mięso; potem zajada pieczeń i nasyca się. Ponadto grzeje się i mówi: Hej! Ale się zagrzałem i korzystam ze światła! Z tego zaś, co zostanie, czyni swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i pada na twarz, i modli się, mówiąc: Ratuj mnie, boś ty bogiem moim! Tacy nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż mgłą przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi. Taki się karmi popiołem; zwiedzione serce wprowadziło go w błąd. On nie może ocalić swej duszy i powiedzieć: Czyż nie jest fałszem to, co trzymam w ręku?” – Izaj. 44:9-20 (BT).

Jednak gdy popatrzymy na współczesny świat, to zdecydowana większość ludzi na ziemi, zamiast Bogu, oddaje cześć wyobrażeniom bogów, ich posągom i obrazom. O ile można by w jakiś sposób próbować usprawiedliwić pogan, to trudno jest zrozumieć, że dotyczy to również większości ludzi, którzy mienią się być chrześcijanami. Kiedy rozmawiam na ten temat z chrześcijanami czczącymi obrazy i figury, najczęściej reakcją jest zaprzeczenie, aby kiedykolwiek to robili: „Skądże znowu” mówią oburzeni – „my czcimy i modlimy się do Pana Boga i Pana Isusa… Obrazy nie są przedmiotem naszych modlitw, w żadnym przypadku nie są świętymi przedmiotami”. Słowom tym zaprzecza jednak jawnie praktyka – masowe pielgrzymki do sanktuariów z tzw. świętymi obrazami i figurami, uroczystości koronacji tych figur itd., itp. Są ludzie, którzy rzeczywiście czczą obrazy i figury!!!!! Poniżej fragment z literatury religijnej katolickiej. Dotyczy przypadającego w kościele Katolickim 8 września święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Komentarz ten przyznaje jawnie, że czci się figury, oraz dostarcza ciekawych informacji o źródle tego święta (apokryfy!), i jego początkach:

„Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, jak większość świąt maryjnych powstało na wschodzie, w Kościele Jerozolimskim. A p o k r y f y podawały wiele szczegółów z dzieciństwa Marii, umieszczając miejsce jej narodzin w pobliżu świątyni jerozolimskiej. Od V wieku przybywający tam pielgrzymi nawiedzają kościół Najświętszej Maryi Panny (w miejscu jej narodzenia) – obecnie bazylika św. Anny, gdzie c z c z o n a j e s t f i g u r k a Maryi ukazująca ją jako małe dziecko. Z Jerozolimy święto przechodzi do Konstantynopola. Na zachodzie spotykamy je w VII w.; za papieża Sergiusza (+701) zostaje zaliczone do jednego z czterech świąt maryjnych. W Polsce w związku z rozpoczynającymi się we wrześniu siewami, święto nosi nazwę „Matki Bożej Siewnej” (Ks. J. M. „Przegląd Katolicki”, nr 11 z 2 września 1984 r.)

Niestety chrześcijaństwo gwałtownie się rozwijając „chrystianizowało” nie tylko pogańskie zwyczaje i wierzenia, ale także wyobrażenia pogańskich bogów, nadając im znaczenie chrześcijańskie, i tak np. Diana
Efeska stała się „Bożą rodzicielką”. Kult Marii został usankcjonowany właśnie w Efezie w czasie soboru w 431 roku . Kult matki-stworzycielki jest tak mocno zakorzeniony w umysłach ludzkich, że Kościół Powszechny, chrystianizując Dianę-Artemidę, pozostawił w powszechnym użyciu jej pierwotny tytuł „Królowa Niebios”, tłumacząc ludowi, że teraz tak powinni nazywać Marię. Encyklopedia Biblijna wyd. 'Vocatio' tak pisze na ten temat:

„W I w. po Chr. bogini-matce w Efezie, nazwanej przez GrekówArtemidą, syryjskiej bogini Atargatis oraz egipskiej Izis oddawano cześć jako królowej niebios. Fakt dostosowywania chrześcijaństwa do pogańskich wierzeń skończył się również ukrytym wielobóstwem w postaci wielu świętych, którzy pośredniczą między Panem Bogiem a człowiekiem. Podobnie jak bogowie w mitologiach antycznych ludów, święci ci mają różny zakres „specjalności” oraz władzy, opiekując się różnymi aspektami życia człowieka; praktycznie każdy zawód ma swojego patrona „świętego”.

Podobieństwo do pogańskich wierzeń jest aż nazbyt oczywiste! Kościół Katolicki, świadom trudności wynikających z przestrzegania drugiego Przykazania, za radą Orygenesa połączył pierwsze przykazanie z drugim oraz podzielił dziesiąte na dwa. Stało się to, jak czytamy w „Podręcznej
Encyklopedii Katolickiej” pod red. Ks. E. Dąbrowskiego –

„wbrew
większości Ojców”.

Także Katechizm Kościoła Katolickiego przyznaje, że

„nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków
Boga”.

Księga Powtórzonego Prawa wyjaśnia:

Pilnie się wystrzegajcie -skoroście nie widzieli żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie – (16) abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety, (17) podobiznę jakiegokolwiek zwierzęcia, które jest na ziemi, podobiznę jakiegokolwiek ptaka, latającego pod niebem, (18) podobiznę czegokolwiek, co pełza po ziemi, podobiznę ryby, która jest w wodach – pod ziemią. (Pwt Prawa. 4:15,18)

Jednak dalej autor, jak to często bywa, stawia tradycję ponad Słowo Boże i wyjaśnia:

„Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w Nicei (787 r.) uzasadnił – w kontrowersji z obrazoburcami – kult obrazów przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych”.

Tym samym Kościół uznał, że wolno wykonywać obrazy Chrystusa i czcić je religijnie, a to z chwilą, gdy niewidzialny Bóg stał się człowiekiem widzialnym w Jezusie . A ponieważ z kolei święci są obrazami Chrystusa , wolno ich wyobrażać aby przywodzić na pamięć tych, których kochamy i czcimy” (Stary Testament. Historia Zbawienia, Paryż 1983, s. 129).

Przyjrzyjmy się bliżej usprawiedliwiającemu czczenie obrazów. Autor cytowanego komentarza, Don Paulo Crivellaro twierdzi, że zmiana została dokonana na mocy autorytetu danego kościołowi przez Chrystusa. Szkodatylko, że nie podał, kiedy i gdzie Chrystus zezwolił komukolwiek zmieniać prawo Boże. Zwróćmy uwagę na jeszcze inną cechę cytowanego komentarza. Jego autor mówi czytelnikowi, że starotestamentowy zakaz czczenia obrazów i posągów był nadany z tego powodu, iż Boga nikt nigdy nie widział. Teraz, kiedy już wiemy – mówi autor – jak wyglądał Chrystus, będący odbiciem Boga Ojca, możemy czcić obrazy. Ciekawe, skąd autor omawianego komentarza wie, jak wyglądał Chrystus. Czy wyglądał tak, jak się Go przedstawia na obrazkach? Bardzo wątpliwe.

Niektórzy, starając się dostosować rzeczywistość do Biblii, mówią, że nie modlą się do obrazu, tylko do tego, kogo on przedstawia. Warto wtedy przypomnieć, że tak też wierzyli poganie w czasach starożytnych. ProrokAmos 5:26 napomina Izrael:

„Podnieście Sikkuta, waszego króla, i Kewana,
obrazy waszych bóstw, które sami sobie uczyniliście” (por. Ezech.8:12;16:17; Dan. 3:1).

Widzimy więc, że jakiekolwiek oddawanie czci komukolwiek poza Stwórcą lub umniejszanie władzy i mocy Pana Boga lub Isusa Chrystusa poprzez ustanawianie świętych jest łamaniem drugiego przykazania. Z treści przekazu biblijnego można również i w innych miejscach wyczytać, że Bóg nie chce, aby człowiek sporządzał jakiekolwiek obrazy i podobizny, które czynione są po to, aby się do nich modlić i oddawać imcześć.

„ Nie będziecie sobie czynili bożków, nie będziecie sobie
stawiali posągów ani stel. Nie będziecie umieszczać w waszym kraju kamieni rzeźbionych, aby im oddawać pokłon, bo Ja jestem Pan, Bóg wasz.–Kapł 26:1 (BT)

. Bóg uzasadnia to tym, że jest zazdrosny i nie chce, aby chwała Jemu należna była oddawana martwym przedmiotom. Jednak jak
pokazuje to również przekaz biblijny, zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie bałwochwalstwo było jednym z najczęstszych grzechów ludzi przeciwko Bogu. Takim też stał się wprowadzony stopniowo, począwszy od V w. n.e., najpierw w kościele wschodnim, a później w całym chrześcijaństwie kult obrazów. Podobnym naruszeniem drugiego przykazania był zapoczątkowany w tym samym okresie kult relikwii. Przypisywano im cudowną moc i stawały się obiektami kultu. Do dnia dzisiejszego przechowywane są w kościołach w specjalnie do tego wykonanych relikwiarzach w kształcie trumny, monstrancji lub krzyża. „Relikwie – szczątki pozostałe po świętych. W pierwszym rzędzie są to ich kości, oprócz tego jednak także wszystko to, co pozostawało w bezpośrednim z nimi związku, tak jak szaty, sprzęty itp. Podobnie naruszeniem drugiego przykazania jest modlenie się, oddawanie pokłonów i czczenie rozmaitych
figur i rzeźb, a także obrazów przedstawiających zarówno świętych, jak i Marię, matkę Isusa.(Powt.Prawa 4:15,16) (BT). Szczególnie często kult Marii propagował były papież Jan Paweł II, zawierzając siebie, Kościół i świat Marii. Czyż Isus Chrystus stracił swą moc pośredniczenia między ludźmi a Bogiem, a może to na naszych oczach następuje pogłębiające się „spoganizowanie” chrześcijaństwa? Prawdopodobnie największym osiągnięciem na polu dogmatycznym byłego papieża będzie nadanie niebywałego dotąd znaczenia kultowi Marii. Kościół powszechny ewoluował z chrystianizmu na marianizm, łamiąc drugie
przykazanie. Jeśli chodzi o cześć dla Marii, matki Isusa, i świętych, czego odzwierciedleniem ma być kult obrazów, to należy stwierdzić, że jest ona niezgodna z wyrażoną w tej sprawie opinią Boga w Biblii:

„Bogu s a m e m u złóż pokłon” (Obj 19,10; 22,9).

Jeśli chodzi natomiast o cześć dla Isusa p o p r z e z c z e ś ć d l a J e g o w y o b r a ż e ń, to także należy zauważyć, że praktyka taka jest zakazana w Piśmie świętym. Biblia opisuje przypadek, kiedy Izraelici
zaczęli czcić boga p o p r z e z J e g o m a t e r i a l n e w y o b r a ż e n i e.
Spotkało się to z ostrą reakcją i gniewem Boga:

„A gdy lud widział, że Mojżesz opóźniał swój powrót z góry, zebrał się przed Aaronem i powiedział do niego: Uczyń nam boga, który by szedł przed nami, bo nie wiemy co się stało z Mojżeszem, tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej…” (Wyj 32,1).

Na moment przerwijmy cytowanie Pisma Świętego, aby zastanowić się nad pewną sprawą. Bardzo wielu chrześcijan opis ulania złotego cielca rozumie opacznie. Sądzą, że Izraelici odwrócili się od swego Boga, a za boga uznali sam posąg złotego cielca. Do takiej interpretacji może skłaniać właśnie zacytowany fragment ze słowami: „Uczyń nam boga…”.
Jednak bliższe przyjrzenie się tej historii ujawni, że nie chodziło o zamianę Boga na jakiegoś innego boga (bożka?), lecz o stworzenie materialnego obrazu, przedstawienia Boga , tego samego Boga, który ich
wywiódł z ziemi egipskiej. Czytajmy bowiem dalej:„Aaron powiedział im:

„Pozdejmujcie złote kolczyki, które są w uszach waszych żon, waszych synów i waszych córek, i przynieście je do mnie. I zdjął cały lud złote kolczyki, które miał w uszach, i zaniósł je do Aarona. A wziąwszy je z ich rąk nakazał je przetopić i uczynić z tego posąg cielca. I p o w i e d z i e l i : „I z r a e l u, o t o B ó g t w ó j, k t ó r y c i ę w y p r o w a d z i ł z ziemi egipskiej” (Wyj 32,2-4 ).


Ostatnie cytowane zdanie dowodzi właśnie tego, że Izraelici nie tworzylisobie nowego boga, a „jedynie” s t w o r z y l i o b r a z B o g a . Trudno bowiem przypuścić, aby wierzyli, iż posąg ulany przed chwilą na ich oczach był Bogiem, który ich wcześniej wyprowadził z Egiptu. Byłaby to niedorzeczność . Potwierdzają to też słowa Aarona:

„A widząc to Aaron kazał postawić ołtarz przed nim (cielcem) i powiedział: „Jutro będzie u r o c z y s t o ś ć k u c z c i P a n a ”. A wstawszy wcześnie rano złożyli ofiary uwielbienia i przywiedli ofiary pojednania. I usiadł lud, aby jeść i pić, i wstali, by się bawić” (Wyj 32,5-6 ).

A jak Bóg zareagował na stworzenie Swojej „podobizny” i oddawanie Mu czci przez nią? Pan rzekł wówczas do Mojżesza:"Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko o d w r ó c i l i s i ę o d d r o g i , k t ó r ą i m z a l e c i ł e m, i utworzyli sobie posąg cielca ulany z metalu i złożyli mu ofiary, mówiąc Izraelu, oto twój Bóg, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej”. I jeszcze powiedział Pan do Mojżesza:

„Widzę, ze lud ten jest ludem o twardym karku. Zostaw Mnie przeto wspokoju, aby rozpalił się gniew Mój na nich. Chcę ich wyniszczyć…”(Wyj 32,7-10 ).

Zwróćmy uwagę, że oddawanie czci Bogu poprzez Jego materialne wyobrażenie Bóg nazwał „odwróceniem się od drogi, którą On im zalecił”,to jest o d w r ó c e n i e m s i ę o d
o g ł o s z o n y c h P r z y k a z a ń B o ż y c h . Karą za to miała być śmierć. Jedynie usilne prośby Mojżesza uratowały wtedy naród izraelski od zagłady. Isus Chrystus mówi, że oddawanie czci Bogu nie wiąże się z konkretnym miejscem, budowlą czy specjalnym wystrojem, ale z odpowiednim stanem serca.

„Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w duchu i prawdzie” – Jan 4:23 (BT)

Jeżeli trudno ci jest chwalić Boga, gdy nie masz w swoim otoczeniu specjalnych symboli, np. krzyża lub innych wizerunków czy symboli charakterystycznych dla grupy religijnej, do której należysz, to być może jest to sygnał, że zaczynasz mieć problemy z przestrzeganiem drugiego przykazania.

Grzegorz Pawłowski

columbo@onet.eu

Reklamy

39 thoughts on “Zaginione przykazanie

  1. Kawał dobrej roboty, czytałem różne opracowania ale nie były tak wszechstronnie dopracowane. Szczególnie zwróciłem uwagę na aspekt historyczny tego tematu jako odpowiedz na pytanie czy tak było od początku. A jak widać … nie było.

  2. Mnie osobiście przeraża to, że szatan dostał od Boga tak wiele wolności na ten czas, do powtórnego przyjścia Zbawiciela. Patrzcie Państwo na przykład Faustyny. W większości polskich domów obraz, który kazano jej namalować, wisi na ścianie… Nie zliczę ilości objawień Maryjnych, płaczących czy ruszających się obrazów i figur… Szatan wiedząc o tym, że Chrystus za wzór stawiał nam dzieci, to własnie im najczęściej się objawia udając Maryję. Udając Chrystusa przychodzi raczej do dorosłych. W tym jest jakaś szatańska logika. Może się zagalopowałam, ale na dzień dzisiejszy, gdy jeszcze nie wszystko pojmuję, strasznie mnie świadomość diabelskiej przebiegłości przytłoczyła. Proszę o wyrozumiałość w ocenie mojego komentarza, w domu wszyscy się głupio uśmiechają, gdy próbuję o tym rozmawiać… 😦

  3. margo writes:Świetny artykuł, nic dodać nic ująć. Każdy powinien go przeczytać. Katarzyno, nie przejmuj się. Ja raz pokłóciłam się z siostrą, potem jakoś to załagodziłam stwierdzeniem,że każdy ma prawo myśleć jak chce i mieć swoje zdanie, i już nie wracam do tego tematu. A mój mąż, zawsze pyta co czytam. Ja mu odpowiadam, że po co pyta jak wie 🙂 a on mi na to, że jestem nawiedzona. Już mnie to nie wzrusza 🙂 Szatan jest inteligentniejszy, sprytniejszy i bardzo przebiegły w tym co robi, bo ma w tym cel. Dlatego użyje każdego "złotego" środka, by zwieść nawet wybranych. Pozdrawiam.

  4. Autor rzeczywiscie wlozyl duzo pracy w udowadnianie, ze w kosciele katolickim (wg niego) lamane jest Boze przykazanie. Ale, jak rozumiem, sam katolikiem nie jest, totez jego troska o prawowiernosc obcej mu instytucji bardziej mnie zastanawia od samego meritum artykulu. To sa, ze sie tak wyraze, wewnetrzne sprawy KRK, ktory zreszta mial swoich wlasnych ikonoklastow w burzliwej historii ksztaltowania sie Tradycji. Na szczescie to nie oni mieli ostatnie slowo w tej dyskusji – bo nie mielibysmy dzis arcydziel sztuki sakralnej, powstalej przeciez glownie dla potrzeb kultu (niestety, wiele z nich zostalo bezpowrotnie straconych na skutek religijnego fanatyzmu neofickich ikonoklastow okresu Reformacji).Nie bede tu wyluszczac argumentow Kosciola w tej niekonczacej sie dyskusji z protestantami, jako ze sa one dobrze znane takze Autorowi (sam je nawet przytacza), zalecalabym tylko wiecej dystansu do wlasnego przekonania o bladzeniu katolikow i wiecej zaufania do Ducha Swietego, ktory nas wszystkich prowadzi i oswieca – odpowiednio do naszych duchowych potrzeb.

  5. Widocznie Twoje duchowe potrzeby sa inne, i nic w tym szczegolnego – migracje miedzywyznaniowe sa dzisiaj zjawiskiem powszechnym. Ale skoro z KRK "ucieklas", to ten problem masz juz chyba "z glowy"? Duchowni bywaja rozni, niektorzy potrafia narobic wiecej szkody niz pozytku – i nie jest to wylacznie specyfika kosciola katolickiego. Wystarczy przypomniec amerykanskich pastorow strzelajacych do lekarzy klinik aborcyjnych lub nawolujacych do dewastacji "poganskich" swiatyn hinduistow… A wszystko w imie "prawdziwej wiary". Oczywiscie ich wlasnej.

  6. margo writes:Droga Bogno, byłam katoliczką przeszło 20 lat… i uciekłam. Nie zapomnę nigdy chwili, kiedy ksiądz ogłaszał, iż przez nasze okolice będzie noszony obraz Porcjunkuli. Wysławiał się o nim jakby co najmniej Chrystus przyszedł do nas w odwiedziny i że należałoby złożyć mu pokłon, i uczestniczyć w pochodzie bo to cudowna rzecz. Miarka się przebrała.Link dla niewtajemniczonych: http://pl.wikipedia.org/wiki/Porcjunkula

  7. Skierowana "na odpowiednie tory (meritum artykułu)", odpowiadam, ze artykul bardzo ciekawy i swiadczacy o dobrej znajomosci Biblii. Nie mam nic do dodania, poza znana Ci juz, Grzegorzu, odmiennoscia mojego stanowiska w sprawie interpretowania tekstow biblijnych. Kazda tradycja jest tradycja ludzka, innej nie ma – bo Bog jest poza czasem. Tradycja Kosciola to po prostu kontynuowanie swiadectwa wiary zapoczatkowanego przez autorow biblijnych. Pozwol wiec, ze odniose sie do zacytowanego przez Ciebie wersetu:

    Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazania Boże, aby naukę swoją zachować.

    Otoz nie ma on nic wspolnego z drugim przykazaniem. Jezus krytykuje w nim faryzeuszy za obciazanie ludzi drobiazgowymi przepisami rytualnymi (mimo ze, zauwaz, wszystkie one pochodza ze starotestamentowej Tory), a w szczegolnosci za surowe egzekwowanie dziesieciny – kosztem zaniedbywania 4-go (dla ciebie 5-go) przykazania Dekalogu. Zauwaz tez, ze pare wersow nizej Jezus mowi: "Albowiem Mojzesz [a nie Bog] rzekl: Czcij ojca swego i matke swoja" (Mk. 7:10). Dlatego tez Dekalog nazywany jest "Prawem Mojzeszowym" …ktore jest czescia – inspirowanej wiara w jedynego Boga – ludzkiej tradycji. Co w niczym nie umniejsza jego wagi i ponadczasowej madrosci.

  8. Anonim writes:"Albowiem Mojzesz [a nie Bog} rzekl: Czcij ojca swego i matke swoja" (Mk. 7:10).Uwielbiam takie "katolikowanie" szczególnie z udziałem nawiasów, w których pomieścić można wszystko, nawet to czego w Piśmie nie ma. Jeśli nie Bóg był autorem Przykazań tylko "jakiś tam Mojżesz" to nic dziwnego, że tradycją już jest odnajdywanie wizerunku Maryji w rozmazanym płynie do mycia okien czy na pieńku "urżniętym" piłą łańcuchową marki Husqvarna. Niestety konkurent Husqvarny czyli Stihl nie może być chwilowo "autorem" świętych wizerunków, bo w tym sezonie nie wykupił obowiązkowego "odpustu handlowego". Możemy za to spokojnie całować na mszy lalki z Cepelii przedstawiające "wiadomo kogo" (a jak nie wiadomo, to ksiądz proboszcz mówił, że wiadomo kogo). Dla jasności wrażym ikonom mówimy stanowcze nie …Nie będzie pop pluł nam w twarz.

  9. Szanowny Anonimie, w kwadratowych nawiasach – wskazujacych, ze nie jest to czesc cytowanego tekstu – umiescilam wlasnie to, czego w wypowiedzi Jezusa nie ma… …a nie ma utozsamiania slow Mojzesza ze slowami Boga. Do reszty komentarza nie bede sie odnosic, bo nie bawi mnie tego rodzaju poczucie humoru.

  10. Bardzo dobry artykuł. Może wreszcie chrześcijaństwo kościelne zrozumie jak interpretować 2 Przykazanie.

  11. Originally posted by iambogna:

    katolicy dokonali podzialu ostatniego przykazania, na dwa odrebne.

    Każde przykazanie Mojżeszowe było odrębnym logicznymi zrozumiałym zakazem itakie też powinno być 10 przykazanie w katechizmie. Ale cóż tam mamy? 10. Ani żadnej rzeczy która jego jest. (Co ani żadnej rzeczy która jego jest?)Proszę mi opisać budowę logiczną tego nakazu jako odrębnego przykazania bo takie też przyniósł od Boga Mojżesz.Przy takim podejściu KRK do przykazań, za 10 lat ostatnie przykazanie może wyglądać tak:10. Która jego jest.

  12. Widze, ze dyskusja daleka jest od zakonczenia, ale poniewaz dyskutantem jest Autor tekstu, nie wypada mi jej konczyc. Tak wiec odpowiadam, ze: 1) Mojzesz nie byl dla Jezusa (a tym bardziej dla mnie) "jakimś tam Mojżeszem", lecz natchnionym przez Boga prorokiem. Jednakze "natchniony" nie oznacza, ze wypowiadal slowa samego Boga, a nie swoje wlasne, inspirowane wiara w Niego (podobnie jak i pozostali autorzy biblijni) 2) Zgadzam sie (i rozumiem), ze Jezus "wypowiadał pewne kwestie jako uniwersalne". Ale to nie zmienia faktu, ze Jego wypowiedz z Mk. 7:8-9 nie dotyczyla "drugiego" przykazania, lecz "czwartego" (lub "piatego"). Cudzyslowy dlatego, ze w Ksiedze Wyjscia, nie ma przypisanych poszczegolnym przykazaniom numerow. O tym zadecydowali rabini, ktorzy interpretowali Tore, i to oni ustalili 10-czlonowy podzial tekstu. Stad – zeby zachowac tradycyjny "Dekalog", katolicy dokonali podzialu ostatniego przykazania, na dwa odrebne. "Drugie" przykazanie, ktore jest wciaz wiazace dla wyznawcow judaizmu i islamu, zakazuje im czynienia materialnych reprezentacji niewidzialnego Boga i oddawania im holdu. Katolickie posagi i obrazy to wyobrazenia biblijnych postaci, a wiec ludzi, w tym Jezusa i Marii. Nie zapominaj, ze w pierwszych wiekach chrzescijanstwa, i dlugo, dlugo pozniej, wiekszosc wierzacych nie umiala czytac, a ci ktorzy umieli, nie mieli dostepu do recznie przepisywanych (a wiec b. rzadkich i drogich) manuskryptow Biblii. Dopiero wynalazek druku pozwolil na jej – wciaz ograniczone analfabetyzmem mas – rozpowszechnianie. Ikonografia i rzezby sakralne pelnily wiec wazna role edukacyjna – i w wielu miejscach globu pelnia ja do dzisiaj. 3) Folkloryzacja wiary i magiczne myslenie wsrod wierzacych katolikow jest faktem, ktorego nie zamierzam kwestionowac. Jednak daleka bylabym od osadzania takich postaw jako bezbozne czy grzeszne. Pamietaj, drogi Grzegorzu, ze Bog bada nasze serca i motywy, a te bywaja rozne, bez wzgledu na forme oddawania Mu czci. W tej mierze argumenty biblijne sa nie mniej "przytlaczajace".

  13. Nie chialabym miec ostatniego slowa w tej dyskusji, ale z przyjemnoscia odpowiem na sarkastyczne pytanie "bbc-poland" jako… kobieta. Podzial ostatniego przykazania na dwa odrebne jest dla mnie nie tylko logiczny, ale przede wszystkim zgodny z duchem nauki Jezusa, ktory traktowal kobiety na rowni z mezczyznami, a nie jak ich wlasnosc. "Nie pozadaj zony blizniego swego, ani zadnej rzeczy, ktora jego jest" – to formula odzwierciedlajaca stosunki spoleczno-rodzinne w czasach Mojzesza (stad tez nie mozna miec mu za zle, ze tak wlasnie usytuowal kobiete: jako wlasnosc meza). Stosunek Jezusa do kobiet byl zbyt rewolucyjny nawet dla Jego najblizszych uczniow (vide ich zgorszenia rozmowa z Samarytanka czy wzieciem w obrone namaszczajacej Go grzesznicy) – co doskonale odzwierciedlaja pastoralne listy Pawla (z czego, zwazywszy czas, kiedy je pisal, nie nalezy mu robic kardynalnego zarzutu – bylby to zarzut ahistoryczny). Kosciol katolicki, przyjmujac numeracje przykazan sw. Augustyna, tez z pewnoscia nie kierowal sie checia zmiany sytuacji kobiety – korekta wynikala po prostu z koniecznosci zachowania uswieconego rabinistyczna tradycja Dekalogu, po pominieciu dyskutowanego tu fragmentu z Ksiegi Wyjscia (ktorego sens zawiera sie zreszta w przykazaniu: "Nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna").Ostatnie przykazanie brzmi tak, a nie inaczej, z powodow wersyfikacyjno-metrycznych: chodzilo o zachowanie rytmiki tekstu biblijnego – co jest wyrazem respektu dla Biblii, a nie jej lekcewazenia. O respekt dla kobiet najwyrazniej zadbal sam Duch Swiety, ktory "wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża" (J. 3:8) P.S. Juz slysze, jak Mariusz zarzuca mi "sofistyke", wiec na wszelki wypadek zapewniam, ze sie nie obraze… za usytuowanie mnie w tak swietnym, jak sofisci, towarzystwie.

  14. Originally posted by iambogna:

    Podzial ostatniego przykazania na dwa odrebne jest dla mnie nie tylko logiczny, ale przede wszystkim zgodny z duchem nauki Jezusa, ktory traktowal kobiety na rowni z mezczyznami, a nie jak ich wlasnosc. "Nie pozadaj zony blizniego swego, ani zadnej rzeczy, ktora jego jest"

    Bogna- niechodziło mi o sens tego przykazani. Ty odpisujesz mi o co w tym przykazaniu chodzi i dodajesz do tego otoczke femistyczną. Mój wywód jak to okresliłaś "sarkastyczny" skierowany był na tor myślowy sensu rozbijania tego jednego ostatniego przykazania na dwa. To tak jakbyś przepołowiła samochód na pół i połaczyła te dwie części dyszlem oraz zakomunikowała mi, że mamy dwa osobne pojazdy a połaczyłam je dyszlem dlatego bo jedna część nie może funkcjonować bez drugiej. To w takim razie nasuwa sie pytanie, po co wogóle dzielić. Włąśnie takie coś z 10 przykazaniem uczynił kościół.Przecież można było zostawić 9-ięć przykazań bez sztucznego podziału tego ostatniego. 10-te Przykazanie w swojej pierwotnej formie sama napisałaś i tak powinno brzmieć w katechizmie KKReszta twojego komentarza nie ma nic wspólnego z moim wpisem.

  15. Droga Pani, ja nie rozumiem. Skoro sens tego przykazania zawiera się w „ Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, to dlaczego kościoły pełne są złotych figur i obrazów? Dlaczego powstały kult matki bożej, aniołów i świętych? Nie mogę teraz odszukać tych fragmentów, ale Chrystus mówił o tym, że bałwochwalstwo jest grzechem, oraz że nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przez Niego…Co do rozdzielonego przykazania, gdyby brzmiało: Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego, w tym również jego żony” to faktycznie czułabym się poniżona, ale jak dla mnie w oryginale wcale nie uwłacza kobietom, nie mówi o nich wprost, że są własnością męża, więc czy aby na pewno taki jest sens?

  16. Dziękuję Panu za przytoczenie tych fragmentów. Właśnie o to mi chodziło. I Jeszce jeden moim zdaniem bardzo ciekawy: Mateusz 6:5-6 „A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją. Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie.” Nie trzeba aniołów, świętych czy przedmiotów by Bóg nas wysłuchał. Wszystko to zostało zrobione na potrzeby kościoła. Tylko pytanie: Czy ten kościół prowadzi nas do Boga?…

  17. Dobrze demaskujesz to co nie jest zgodne z pierwotnym znaczeniem Biblii.

  18. Originally posted by iambogna:

    Ale, jak rozumiem, sam katolikiem nie jest, totez jego troska o prawowiernosc obcej mu instytucji bardziej mnie zastanawia od samego meritum artykulu.

    Kochana Bogno. Aby zaspokoić Twą ciekawość i aby Twoje rozmyślania sprowadzić na odpowiednie tory (meritum artykulu)odpowidam:Nie troszcze sie o prawowierność instytucji Kościoła Katolickiego. Artykuł powstał aby szczere osoby mogły poznać stanowisko Biblii w tym temacie. Starałem sie dowieść również że pierwotnie kultu obrazów nie było a jest on jedynie TRADYCJĄ LUDZKĄ oraz złamaniem przykazania.Słowa Isusa w Ewangelii według Marka 7:8-9 “Przykazania Boże zaniedbujecie, a ludzkiej nauki się trzymacie. I mówił im: Chytrze uchylacie przykazania Boże, aby naukę swoją zachować.”A tak na marginesie skoro wspomniałaś o tle historycznym zarówno Katolicy jak i Świadkowie Jehowy zapominają o historii swych religii. Pierwsi zapominają że KK jest jedyną instytucją która wymordowała miliony ludzi i nadal nie została zdelegalizowana (inkwizycja, wymordowanie Arian ) Drudzy też nie pamietają kompromitujących nauk,wyznaczania kolejnych dat końca świata itd.Mam nadzieje że zaspokoiłem twą ciekawość i przyczyni to sie do lepszego zrozumienia tresci artykułu bo mimo że bardzo Cie lubie odnosze wrażenie że nie do końca zrozumiałaś przesłanie.

  19. Originally posted by katarzynabm:

    … Nie zliczę ilości objawień Maryjnych, płaczących czy ruszających się obrazów i figur… Szatan wiedząc o tym, że Chrystus za wzór stawiał nam dzieci, to własnie im najczęściej się objawia udając Maryję. Udając Chrystusa przychodzi raczej do dorosłych.

    Bardzo ciekawe i trafne spostrzeżenieOriginally posted by katarzynabm:

    w domu wszyscy się głupio uśmiechają, gdy próbuję o tym rozmawiać… 😦

    Przeważnie tak jest że ludzie są tak zmanipulowani przez różne religie że nie są w stanie logicznie rozumować. Najgorsze jest to że sa to często ludzie bardzo wierzący i oddani. Cierpliwości Kasiu. Wszyscy przechodzimy podobne perypetie.

  20. Originally posted by iambogna:

    w kwadratowych nawiasach – wskazujacych, ze nie jest to czesc cytowanego tekstu – umiescilam wlasnie to, czego w wypowiedzi Jezusa nie ma…

    Bogna zrozum że Isus wypowiadał pewne kwestie jako uniwersalne. Co do komentarza anonima to dość ciekawy ale zauważ że mimo pewnej ironii zawarł bardzo ważną myśl Originally posted by anonymous:

    Anonim writes:" Jeśli nie Bóg był autorem Przykazań tylko "jakiś tam Mojżesz" to nic dziwnego, że tradycją już jest odnajdywanie wizerunku Maryji.

    Bóg dał Mojrzeszowi przykazania. Mojrzesz był przedstawicielem Bożym i zobacz co sie stało jak go zabrakło….ulali cielca żeby mieć właśnie obraz ,przedstawiciela. Jak Bóg nazwał to postępowanie ???„odwróceniem się od drogi, którą On im zalecił”
    Pamiętaj droga Bogno że to Bóg objawia nam w jaki sposób należy oddawać mu cześć a w jaki nie. Jeśli chodzi o obrazy,relikwie argumenty Biblijne są przytłaczające.

  21. Originally posted by iambogna:

    Jednakze "natchniony" nie oznacza, ze wypowiadal slowa samego Boga, a nie swoje wlasne, inspirowane wiara w Niego (podobnie jak i pozostali autorzy biblijni) 2) .

    Cóż, to co piszesz stoi w jawnej sprzeczności z tym co objawił nam Isus Ewangelia Jana 14:10 "10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł"Isus wypowidał słowa BOGA.Podobnie Mojżesz:„(…) Jam jest Bóg ojca twego, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Wtedy Mojżesz zakrył oblicze swoje, bał się bowiem patrzeć na Boga. Rzekł jeszcze Pan….(..)„Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, do której idziesz, aby ją objąć w posiadanie, wypędzi przed tobą wiele narodów:(…). I wyda je Pan, Bóg twój, tobie, i ty je wytracisz: Obłożysz je klątwą, nie zawrzesz z nimi przymierza ani się nad nimi nie zlitujesz. Nie będziesz z nimi zawierał małżeństw. Swojej córki nie oddasz jego synowi, a jego córki nie weźmiesz dla swojego syna, gdyż odciągnęłaby ode mnie twojego syna i oni służyliby innym bogom. Wtedy zapłonąłby przeciwko wam gniew Pana i szybko by cię wytępił.(…). „A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim. I przyszedł Mojżesz, i zwołał starszych ludu, i przedstawił im te wszystkie słowa, które Pan mu nakazał”„Przestrzegaj tego, co Ja dzisiaj nakazuję tobie. Oto Ja wypędzę przed tobą Amorejczyka, Kananejczyka,(…). „Pamiętaj, że to Pan, Bóg twój, daje ci siłę do zdobywania bogactwa, aby potwierdzić twoje przymierze, które przysiągł twoim ojcom, jak się to dziś okazuje”.„I przemówił Pan do Mojżesza: Mów do całego zboru synów izraelskich i powiedz im: Świętymi bądźcie, bom Ja jest święty, Pan, Bóg wasz”.„Wtedy Pan rzekł do mnie: Oto daje ci Sychona i jego ziemię. Zaczynaj! Bierz w posiadanie jego ziemię!(…). Przykłady można by było mnożyć. Jak widzisz Bogna to Bóg mówił ustami Mojżesza.Mojżesz od siebie żadnego prawa nie ustalił.

  22. Originally posted by katarzynabm:

    Nie mogę teraz odszukać tych fragmentów, ale Chrystus mówił o tym, że bałwochwalstwo jest grzechem, oraz że nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przez Niego…

    Jana 14:6 "Odpowiedział mu Isus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie."oraz Ew.Jana 10 :1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem.2 Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec.3 Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.4 A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają.5 Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».6 Tę przypowieść opowiedział im Isus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. 7 Powtórnie więc powiedział do nich Isus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec.

  23. Piękny i trafny przykład Kasiu.

  24. Tomasz writes: Najlepszy paszkwil na bałwochwalstwo, jaki czytałem, to ten, jaki poniżej "nieudolnie" przytoczę. "Nieudolnie" – ponieważ czytałem go już dawno temu i choć staram się go w Biblii odnaleźć, to nie potrafię, niestety… Nie wiem więc, który z proroków to napisał, ale fragment ten brzmiał mniej-więcej tak: (o posągach) "… ptaki na nie fajdają, psy je obszczywają i koty po nich łażą …". Czyli zwierzęta traktują idolów tak, jak traktować się je powinno, a LUDZIE CZEŚĆ IM ODDAJĄ!!! Nic dodać, nic ująć

  25. veteran writes:Ba 6:20-2220. Oblicze mają czarne od dymu unoszącego się ze świątyni.21. Na ciała i głowy ich zlatują nietoperze, jaskółki i inne ptaki, i koty po nich łażą.22. Stąd poznajecie, że nie są bogami, dlatego się ich nie bójcie.(BT)

  26. Tomasz writes:veteran. Dzięki serdeczne za wskazanie wersetów! Pamiętałem je faktycznie dość … nieprecyzyjnie;) Choć słowa przeze mnie napisane też chyba nie mijają się z prawdą.:)))

  27. Anonim writes:Kolejne ważne z danie w kontekście rozważania tej klarownej i bardzo (słusznie) obciążającej KRK sprawy, która ukazuję czy naprawdę ten kościół jest. Dowodów zresztą jest mnóstwo, ale do rzeczy. Chodzi mi wersety 17-19 rozdział 5-ty Ew. Mateusza:"Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić. Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie. Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań najmniejszych i nauczałby tak ludzi, najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios."

  28. Robert writes:tekst powyższy jest z Biblii Warszawskiej

  29. Originally posted by anonymous:

    Anonim writes:Chodzi mi wersety 17-19 rozdział 5-ty Ew. Mateusza

    Sprecyzuj prosze o jaką dokładnie kwestię Ci chodzi w związku z tymi wersetami.

  30. Originally posted by anonymous:

    Kościół katolicki został zdyskredytowany nie przez innych tylko przez swoje własne nauczanie.

    Stało się tak, ponieważ do kościoła wkradli się niepożądani nauczyciele. Znowu kłania się przypowieść o pszenicy i chwaście.

  31. Robert writes:Chodziło mi o potwierdzenie słuszności tezy udokumentowanej w artykule. Jest wystarczająco dowodów, by otworzyć ślepemu oczy. Smuci się moje serce, bo tak niestety nie jest. Ludzie nie chcą słuchać. Kościół katolicki został zdyskredytowany nie przez innych tylko przez swoje własne nauczanie. Jest wiele dobrych ludzi w tym kościele, którzy dali by ogromną siłę i rozpęd działaniu Pana Naszego Isusa Chrystusa. Szczególnie w naszym kochanym katolickim kraju. Niestety nawet moi rodzice nie chcą słuchać złego słowa na kościół. Może powinniśmy pójść i nawracać księży. To dziwnie brzmi, ale przecież jest wielki potencjał w tych ludziach, którzy już zdeklarowali się po stronie Boga. Wielu z pewnością szczerze. Z Bogiem kochani bracia i siostry w Chrystusie Panu Naszym i Królu na wieki wieków.

  32. Anonim writes:Przestańcie atakować Kościół Katolicki. Z http://www.apologetyka.katolik.pl/odnowa-kosciola/forum-teologiczne/193/834-poza-kocioem-nie-ma-zbawienia"Od samego początku, dowodząc, że kto chce być zbawiony koniecznie musi należeć do jednej wspólnoty, powoływano się – jak zaświadcza Mateusz (18, 17) – na wyraźne słowa naszego Pana: „Jeśli ktoś nie usłucha Kościoła, niech ci będzie jako poganin i celnik", tzn. nie traktuj go już jako chrześcijanina. To najwcześniejsze, chrześcijańskie przeświadczenie wyraził następnie św. Cyprian (zm. 254) w jasnych zdaniach, które pozostały już na zawsze w pamięci chrześcijan: „Aby ktokolwiek mógł mieć Boga za Ojca, musi mieć Kościół za matkę” (ep. 74, 7). „Nikt nie może być zbawiony poza Kościołem” (ep. 4, 4). „Nie ma zbawienia poza Kościołem” (ep. 73, 21).Tym samym została ukuta formuła, która najkrócej wyrażała roszczenie Kościoła, by być jedynym źródłem zbawienia: „Nie ma zbawienia poza Kościołem” (Extra ecclesiam nulla salus). Czwarty Sobór Laterański w 1215 roku przejął ją dosłownie. Znalazła ona swe szczegółowe rozwinięcie w tak zwanym Symbolu Atanazjańskim, uznanym przez Kościół za jedno ze swych wyznań wiary: „Ktokolwiek chce być zbawiony, musi przede wszystkim zachować wiarę katolicką; której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, bez wątpienia zginie na wieczność". Jeszcze bardziej jednoznacznie wyraża się Sobór Florencki w 1439 roku. Deklaruje się tam, iż wiecznego życia pozbawieni zostali wszyscy poganie, żydzi, heretycy i schizmatycy, a spotyka ich kara wiecznego ognia."Ale interpretacja, że ktoś nawet szansy na zbawienie by nie otrzymał, jest bardzo nieprzyjemna i odrażająca. Dlaczego uważacie, że Izraelici wyobrazili sobie Pana jako cielca (zwierzę)? Jeżeli byłoby tak, jak napisał autor artykułu, to raczej wykonaliby rzeźbę człowieka. Nie atakujcie wiary katolickiej,tylko malofilię. Czy według was jedzenie wieprzowiny to wciąż grzech?

  33. Originally posted by anonymous:

    Anonim writes:Przestańcie atakować Kościół Katolicki.

    Witam Cie. Postaram odpowiedzieć Ci na Twoje pytanie a w zasadzie twierdzenie. Szkoda że sie nie przedstawiłeś bo łatwiej by nam było rozmować. Otóż nie atakujemy Kościoła Katolickiego a jedynie ukazujemy czego jako ludzie wierzący nie powinniśmy robić. Originally posted by anonymous:

    Anonim writes:<br/Od samego początku, dowodząc, że kto chce być zbawiony koniecznie musi należeć do jednej wspólnoty, powoływano się – jak zaświadcza Mateusz (18, 17) – na wyraźne słowa naszego Pana: „Jeśli ktoś nie usłucha Kościoła, niech ci będzie jako poganin i celnik", tzn. nie traktuj go już jako chrześcijanina.

    Błąd w Twoim rozumowaniu zaczyna sie od fundamentu. Otóż Chrystus nie przyszedł założyć żadnej religii. Wszystkie formacje religijne powstały na skutek odstępstwa i są tworem czysto ludzkim.Gdybyś był tak dobry i zajrzał do swojej Biblii na Dzieje Apostolskie 17:24 "Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko." Nastepnie zajrzyj np do ewangelii Jana 4 :20-24"Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga". 21 Odpowiedział jej Jezus: "Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. 22 Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. 23 Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. 24 Bóg jest duchem: potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie".Jak widzisz z powyższych przykładów jasno wynika że Chrystus nie upoważnił nikogo do reprezentowania siebie ani swego Ojca na ziemi.Ktoś kto twierdzi że jest zastępcą Chrystusa na ziemi (papież i wielu innych przywódców różnych religii) jest ANTYCHRYSTEM. Tak mocne słowa ale zasadne. Zobacz na definicję antychrysta:Antychryst (gr. antichristos) – przeciwnik, oponent Chrystusa (anti – przeciw, zamiast; christos – pomazaniec)http://pl.wikipedia.org/wiki/Antychryst Jak widzisz antychryst znaczy zamiast Chrystusa lub przeciw Chrystusowi. NIKT NIE MOŻE ZAJĄĆ MIEJSCA CHRYSTUSA . TYLKO W NIM JEST ZBAWIENIE. Więc twierdzenie że do zbawienia potrzebna jest wiara katolicka jest błędne i niebiblijne.Tutaj należy przytoczyć słowa samego Chrystusa:Ewangelia J 10,11-18Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».Mateusza 18:17 na który sie powołujesz mówi:"A jesliby ich nie usłuchał, powiedz zgromadzeniu. A jesliby i zgromadzenia nie usłuchał, niechci będzie jako który poganin i celnik." Biblia BrzeskaSłowo "ekklhsias" które Biblia 1000lecia tłumaczy na kościół znaczy zgromadzenie. Sprawdz w słowniku (Gr. `ekklhsia oznacza zgromadzenie o charakterze religijnym)Originally posted by anonymous:

    Anonim writes: To najwcześniejsze, chrześcijańskie przeświadczenie wyraził następnie św. Cyprian (zm. 254) w jasnych zdaniach, które pozostały już na zawsze w pamięci chrześcijan: „Aby ktokolwiek mógł mieć Boga za Ojca, musi mieć Kościół za matkę” (ep. 74, 7). „Nikt nie może być zbawiony poza Kościołem” (ep. 4, 4). „Nie ma zbawienia poza Kościołem” (ep. 73, 21).Tym samym została ukuta formuła, która najkrócej wyrażała roszczenie Kościoła, by być jedynym źródłem zbawienia: „Nie ma zbawienia poza Kościołem” (Extra ecclesiam nulla salus). Czwarty Sobór Laterański w 1215 roku przejął ją dosłownie. Znalazła ona swe szczegółowe rozwinięcie w tak zwanym Symbolu Atanazjańskim, uznanym przez Kościół za jedno ze swych wyznań wiary: „Ktokolwiek chce być zbawiony, musi przede wszystkim zachować wiarę katolicką; której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, bez wątpienia zginie na wieczność". Jeszcze bardziej jednoznacznie wyraża się Sobór Florencki w 1439 roku. Deklaruje się tam, iż wiecznego życia pozbawieni zostali wszyscy poganie, żydzi, heretycy i schizmatycy, a spotyka ich kara wiecznego ognia."

    Powyższy tekst należy raczej potraktować jako "ŻYWOTY ŚWIĘTYCH" ponieważ tutaj prowadzimy dyskusje opartą na Biblii. Originally posted by anonymous:

    Anonim writes:>Dlaczego uważacie, że Izraelici wyobrazili sobie Pana jako cielca (zwierzę)?

    Bo tak jest napisane czarno na białym w Biblii.Originally posted by anonymous:

    Anonim writes: Czy według was jedzenie wieprzowiny to wciąż grzech?

    Jedzenie wieprzowiny nie jest grzechem gdyż nie podlegamy Prawu Mojżeszowemu (w którym ten zakaz istniał) tylko Chrystusowemu.

  34. Originally posted by bbc-poland:

    Tutaj chyba mamy wszystko…. i różaniec też.

    Riposta konkretna. Pozdrawiam

  35. Originally posted by anonymous:

    „Jeśli ktoś nie usłucha Kościoła, niech ci będzie jako poganin i celnik",

    Pod pojęciem kościół kryje się zbór chrześcijański i nie ma nic to wspólnego z obecnym kościołem. Przecież nasz Zbawiciel mówił o sobie …zburzcie tę świątynie a w 3 dni ją odbuduję… – czy nasz zbawiciel mówił o sobie czy o świątyni. jak się przytacza jakieś fragmenty no należy najpierw wiedzieć o co w nich chodzi. Poza tym powoływanie się na późniejsze wytyczne episkopatów nie ma nic wspólnego ze Słowem Bożym. Są to wytyczne instytucjonalne a nie duchowe. Originally posted by anonymous:

    „Nie ma zbawienia poza Kościołem”

    A ja mówię, że jest zbawienie po za kościołem. [Mt.6/5-8](5) Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. (6) Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. (7) Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. (8) Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Tutaj chyba mamy wszystko…. i różaniec też.

  36. Originally posted by anonymous:

    Anonim writes: Papież nie jest Bogiem, kimś, kto zajmuje miejsce Chrystusa. Czy Stwórca dopuściłby do tego, że nie można mieć zaufania do Kościoła?

    Ba, nawet ostrzegał przed tym : Mateusz 24:4-5 "A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą." Papież może nie mówi o sobie, że jest Bogiem, ale uznaje większość objawień, a przecież Zbawiciel mówił, że na ziemie wróci dopiero na końcu świata…

  37. Anonim writes:Chyba nikt nie zrozumiał moich uwag co do doktryny anykatolickiej… Lekceważenie dogmatyki katolickiej można było spotkać ze strony przeciwników Pawła i Łukasza. Papież nie jest Bogiem, kimś, kto zajmuje miejsce Chrystusa. Czy Stwórca dopuściłby do tego, że nie można mieć zaufania do Kościoła?

  38. Originally posted by anonymous:

    Anonim writes:Chyba nikt nie zrozumiał moich uwag co do doktryny anykatolickiej… Lekceważenie dogmatyki katolickiej można było spotkać ze strony przeciwników Pawła i Łukasza. Papież nie jest Bogiem, kimś, kto zajmuje miejsce Chrystusa. Czy Stwórca dopuściłby do tego, że nie można mieć zaufania do Kościoła?

    Kasia już odpowiedziała drogi anonimie na Twój komentarz,ja tylko pragnę zauważyć co następuje:Wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_katolickiLink nie działa ale artykuł Kościół katolicki Zakładka Struktura[edytuj]Kościół katolicki charakteryzuje się silnie hierarchiczną strukturą. Najwyższym hierarchą Kościoła katolickiego jest papież (zwany z łac. Pontifex Maximus = Najwyższy Kapłan), chociaż formalnie pozostaje on tylko biskupem Rzymu. Uznawany jest przez członków Kościoła katolickiego za następcę Apostoła Piotra, zastępcę Chrystusa na ziemi oraz widzialną głowę KościołaNapisze jeszcze raz Uznawany jest przez członków Kościoła katolickiego za następcę Apostoła Piotra, zastępcę Chrystusa na ziemi oraz widzialną głowę KościołaNiech każdy sobie dopowie reszte. Pozdrawiam

  39. „…ja PAN-twój bóg”.Lecz Polanie śpiewali: Twego syna Gospodzina…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s